Rusza PKO BP Ekstraklasa

fot.ekstraklasa.org

Nowy format ligi. Najlepsze transfery od lat i aż 16 trenerów polskiej myśli szkoleniowej. Sezon 2021/2022 w PKO BP Ekstraklasie zapowiada się bardzo interesującą.

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że w polskiej ekstraklasie zmienił się format rozgrywek. Po raz pierwszy od 23 lat w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce rywalizować będzie 18 zespołów. Na koniec sezonu aż 3 kluby pożegnają się z elitą.

Ligowa spółka zaplanowała na ten sezon budżet w wysokości 230 mln złotych. To najwyższy w historii budżet w PKO BP Ekstraklasie.

Bardzo liczymy, że rozpoczynający się sezon zapewni nam większą stabilizację w kontekście pandemii. Mamy już w klubach wiele zaszczepionych osób i na tym etapie Zespół Medyczny PZPN nie rekomenduje przekładania meczów. Oczywiście wciąż utrzymujemy stały nadzór i monitoring zdrowa zawodników i sztabów szkoleniowych, a także strefowość i część ograniczeń na stronach. Nasze obawy o integralność rozgrywek są jednak znacznie mniejsze niż choćby w poprzednim sezonie. Mamy już też wypracowane procedury, które sprawdziły się w niezwykle trudnych warunkach, więc na starcie rozgrywek optymistycznie patrzymy w przyszłość — mówi Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy S.A.

Tytułu bronić będą piłkarze warszawskiej Legii. Do krajowej elity awansowały Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Radomiak Radom i Górnik Łęczna. W tym sezonie na ekstraklasowych boiskach grać będą trzy kluby z województwa śląskiego: Raków Częstochowa, Piast Gliwice i Górnik Zabrze.

RAKÓW CZĘSTOCHOWA

Piłkarze spod Jasnej Góry mają za sobą najlepszy sezon w historii klubu. O wicemistrzostwie i Pucharze Polski jeszcze kilka lat temu nikt w Częstochowie nawet by nie pomarzył. A drużyna Marka Papszuna zrobiła to w jeden rok.

Ten sezon Czerwono-Niebiescy też zaczęli bardzo dobrze. Przy Łazienkowskiej, po serii rzutów karnych, Raków wygrał z Legią i zdobył Superpuchar Polski. Częstochowianie w tym sezonie będą chcieli potwierdzić, że poprzedni sezon nie był przypadkiem. Grę o najwyższe laury mają zapewnić nowi piłkarze, którzy w przerwie pomiędzy rozgrywkami pojawili się przy Limanowskiego.

Do Rakowa dołączyli m.in. Alexandre Guedes, Vladan Kovacević, Milan Rundić, Pedro Vieira czy Joao Rodriguez. Z Półwyspu Apenińskiego powrócił Sebastian Musiolik, który zna dobrze warsztat trenera Papszuna. Niestety, z częstochowskim klubem pożegnało się też znaczne grono zawodników. W tym sezonie w czerwono-niebieskich barwach nie zobaczymy już Petra Schwarza, Dominika Holca, Jarosława Jacha, Davida Tijanicia i Kamila Piątkowskiego. Każdy z nich był ważnym elementem w częstochowskim klubie.

PIAST GLIWICE

Gliwiczanie w ubiegłym sezonie do ostatniej kolejki walczyli o europejskie puchary, czego finalnie nie udało im się osiągnąć. Ale patrząc po transferach gliwiczanie mogą znów włączyć się w walkę o czołówkę.

Jednym z największych transferowych hitów, nawet całej ekstraklasy, jest powrót do rodzimej ligi Damiana Kądziora. Poza tym w zespole Waldemara Fornalika zagrają Michael Ameyaw, Wojciech Kamiński, Miguel Munoz, Alberto Toril i Ariel Mosór.

Po stronie strat, nie tyle sam Piast, co cała PKO BP Ekstraklasa, muszą odnotować odejście Jakuba Świerczoka. Reprezentant Polski wybrał japoński kierunek. Liga i Piast stracili jedną z największych gwiazd, które biegały po ekstraklasowych boiskach w ubiegłym sezonie. W Piaście nie zagrają w tych rozgrywkach także Bartosz Rymaniak, Gerard Badia, Piotr Malarczyk, Javier Hyjek i  Sebastian Milewski.

GÓRNIK ZABRZE

Z nowym trenerem i nowym napastnikiem Górnik przystąpi do nowego sezonu. Jeśli o zatrudnieniu Jana Urbana było głośno, to transfer Lukasa Podolskiego rozgrzał social media do czerwoności. Były mistrz świata spełnił obietnicę daną zabrzańskim kibicom i związał się z klubem roczną umową. Na takim transferze zyska nie tylko śląski klub, ale i cała liga. A oprócz niego wartymi odnotowania transferami są Mateusz Cholewiak, Rafał Janicki czy Grzegorz Sandomierski.

Na 18 drużyn w aż 16 trenerami są Polacy. Takiej sytuacji nie mieliśmy od dawna. A okienko transferowe nadal trwa więc można się jeszcze spodziewać ciekawych ruchów transferowych. Ale sezon i tak zapowiada się bardzo ciekawie.

Autor: Piotr Muszalski/ekstraklasa.org/pm/