Piast do bólu skuteczny. Gliwiczanie z kompletem punktów we Wrocławiu.

fot.piast-gliwice.eu

Podopieczni Waldemara Fornalika oddali tylko 2 celne strzały na bramkę gospodarzy ale już po pierwszej połowie prowadzili 3:1. W drugiej połowie wynik nie uległ zmianie i 3 punkty pojechały do Gliwic.

Piłkarze Piasta od pierwszych minut ruszyli na bramkę gospodarzy. Już na początku spotkania Michał Chrapek trafił w słupek. W kolejnej akcji Śląsk nie miał już tyle szczęścia. Z prawej strony dośrodkował w pole karne Martin Konczkowski a tam głową piłkę do bramki skierował Damian Kądzior. Gospodarze obudzili się po straconej bramce. Zaczęli częściej rozgrywać akcje na połowie Piasta.

Efektem tego był rzut karny. Wojciech Golla oddawał strzał, zablokował go Kamil Wilczek, który jednak zamiast w piłkę trafił w nogi wrocławskiego zawodnika. Sędzia wskazał na jedenasty metr a z niego nie pomylił się Fabian Piasecki. Wydawało się, że piłkarza Jacka Magiery pójdą za ciosem ale znów nie poradzili sobie z dośrodkowaniem gości.

Piłkę zagrywaną z prawej strony próbował wybijać Patryk Janasik ale zamiast na rzut rożny trafiła ona do bramki miejscowych. Piast jeszcze przed przerwą podwyższył prowadzenie. Do głosu doszedł Kamil Wilczek, który skorzystał ze świetnego podania Kądziora, przedryblował obrońców i z łatwością pokonał miejscowego golkipera.


Po zmianie stron Piast kontrolował wynik. Gospodarze próbowali ale nie mieli argumentów i tak gliwiczanie wygrali na wyjeździe po raz drugi z rzędu.

Śląsk Wrocław - Piast Gliwice 1-3 (1-3)
0-1 - Kądzior, 16 min.
1-1 - Piasecki, 25 min. (k.)
1-2 - Janasik, 35 min. (sam.)
1-3 - Wilczek, 45 min.

Śląsk: Szromnik - Verdasca, Golla (46. Pich), Gretarsson - Janasik (46. Iskra), Mączyński, Lewkot, Jastrzembski (67. Łyszczarz) - Zylla (75. Garcia), Schwarz - Piasecki (57. Quintana).

Piast: Plach - Huk, Czerwiński, Mosór - Konczkowski, Hateley, Chrapek (67. Kaput), Holubek - Kądzior, Sappinen (46. Pyrka) - Wilczek (74. Toril).

Żółte kartki: Golla, Gretarsson - Huk, Wilczek, Toril.

Autor: Piotr Muszalski/pm/


Wiadomości sportowe