W Katowicach zapasy mają się coraz lepiej

fot. Piotr Muszalski/Radio Katowice

Niemal 100 młodych adeptów zapasów wzięło udział w Mistrzostwach Śląska Młodzików i Dzieci zorganizowanych przez ZUKS GKS Katowice. Odrodzenie tej olimpijskiej dyscypliny w stolicy aglomeracji jest coraz bardziej realne.


 

Andrzej Supron, Jerzy Kopański czy Stanisław Krzesiński. W świecie sportu nikomu nie trzeba tłumaczyć kim są te osoby. Przez lata związani z katowickim klubem walczyli na matach na chwałę klubu i reprezentacji Polski. Dziś w ich ślady chcą pójść młodsi zapaśnicy, ci którzy dopiero zaczynają swoją przygodę w tej trudnej dyscyplinie lub trenują od kilku lat.

- Mamy na turnieju ponad 80 dzieci, są emocje, fajnie to wygląda - mówi o turnieju Jerzy Kopański, olimpijczyk z Seulu, prezes i trener ZUKS GKS-u Katowice - Jestem mile zaskoczony, że w naszym klubie trenuje coraz więcej dzieci ale rozwijamy się.

W klubie z Katowic nauka dzieci i młodzieży trwa od najmłodszych lat. Ludzie związani z GKS-em i nie tylko zauważają, że zapasy na Śląsku przeżywają odrodzenie.

- My zaczynamy uczyć dzieci od samego początku. Od przewrotów do przodu, od najprostszych rzeczy, bo my uczymy dyscypliny, która daje bardzo dużo sprawności, dzieci po kilku tygodniach czy miesiącach potrafią rzeczy, których nie nauczyłyby się przez rok czy dwa - dodaje prezes Kopański.

W klubie treningi prowadzą trenerzy, którzy na niejednym zapaśniku czy turniejach zjedli zęby. Doświadczenie idzie w parze z wynikami, które zaczynają osiągać młodzi katowiccy zawodnicy. Jednym z trenerów jest Stanisław Krzesiński - legenda polskich zapasów, który jako trener pracował m. in. z Andrzejem Wrońskim czy Ryszardem Wolnym.

- W tej chwili w Katowicach jest lepiej. Ta zapaść była dosyć długa. Dzieci w klubie mamy bardzo dużo i to jest szansa, że coś się może zmienić - mówi trener Krzesiński.

Młodzi chłopcy coraz częściej biorą udział w turniejach i zawodach. Ale zapasy to nie tylko rywalizacja. Jak przekonuje Szymon, młody zapaśnik GKS-u, to co wynosi z treningów przydaje się w codziennym życiu.

- Na pewno samoobrona, wytrwałość, nie poddajesz się, walczysz do końca.

Jeżeli rozwój zapaśników GKS-u będzie przebiegał zgodnie z planem trenerów, a ich samych po drodze nic nie odwiedzie od tej dyscypliny, to możliwe, że medale mistrzostw świata i Europy, a nawet Igrzysk Olimpijskich powrócą do Katowic.

Autor: Piotr Muszalski/pm/


Wiadomości sportowe