Festiwal zmarnowanych okazji. Górnik uratował remis z Termalicą Nieciecza.

W meczu z ostatnią drużyną PKO BP Ekstraklasy emocji nie brakowało. Brak skuteczności zabrzan zemścił się ale podopieczni Jana Urbana uratowali remis na 2 minuty przed końcem.

Coraz trudniejsza sytuacja niecieczan sprawiła, że ci nie mogli sobie pozwolić na porażkę w Zabrzu. Gospodarze natomiast od kilku kolejek mają ustabilizowaną sytuację w ligowym zestawieniu ale nie ukrywają, że nadal interesuje ich 4. miejsce, które w tym sezonie może nawet dać europejskie puchary.

Górnik ruszył na przeciwników od pierwszego gwizdka. Już w 7. minucie bramkarz gości musiał sobie radzić z mocnym uderzeniem Lukasa Podolskiego. Piłka po interwencji Pavliuchenki odbiła się od poprzeczki. Goście po kwadransie dość nieoczekiwanie wyszli na prowadzenie. Muris Mesanović nie miał problemów z wbiciem futbolówki do bramki z bliskiej odległości.

Goście mogli pójść za ciosem, bo po pierwsze, po stracie bramki zabrzanie spuścili z tonu, po drugie, Kacper Śpiewak lepiej powinien przymierzyć. Po tym jak zawodnik z Niecieczy zwiódł obrońcę w polu karnym jego uderzenie wylądowało na słupku. W odpowiedzi Podolski znów oddał groźny strzał ale interwencja nogami golkipera uratowała gości. Jeszcze przed przerwą przyjezdni obili poprzeczkę Górnika.

Po zmianie stron Górnik nadal dążył do wyrównania. Ciężko im się było jednak przebić przez defensywę Termaliki. Goście nastawili się na kontry. Dobrych okazji nie wykorzystali Mesanović i Śpiewak. Wciąż aktywny był Podolski ale nie mógł on znaleźć recepty na dobrze dysponowanego Pavluchenkę. Minimalnie obok słupka uderzał też Mateusz Cholewiak.

Na domiar złego Górnik od 82. minuty musiał sobie radzić w 10-tkę. Erik Janża został ukarany drugą żółtą kartką za niesportowe zachowanie. To nie załamało gospodarzy. Drużyna Jana Urbana nadal przeważała i dążyła do wyrównania. I w końcu dopięła swego.


Podolski zagrał do Daniego Pacheco a ten z 16 metrów uderzył na bramkę gości. Piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców, zmyliła bramkarza i wpadła do siatki. Jeszcze w doliczonym czasie gry Bartosz Nowak miał niezłą okazję ale trafił w bramkarza. W końcówce sędzia podyktował rzut karny przeciwko Górnikowi ale po analizie VAR zmienił decyzję. Chwilę później zakończył mecz.

Górnik Zabrze – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:1 (0:1)

Masnovic 15 – Pacheco 88

Górnik: Bielica – Gryszkiewicz, Janicki, Wiśniewski – Janża, Kubica (69. Wojtuszek), Manneh, Nowak, Dadok (76. Pacheco) – Podolski, Krawczyk (63. Cholewiak)

Termalica: Pavliuchenko – Domgjoni, Putvitsev, Tekijaski, Modelski – Polyarus (63. Grabowski), Wlazło (90. Ambrosiewicz), Hubinek, Radwański – Śpiewak (72. Kocyła), Mesanovic (72. Poznar)

Żółte kartki: Wiśniewski, Janża, Podolski, Manneh, Janicki, Gryszkiewicz – Domgjoni, Putvitsev, Kocyła, Poznar

Czerwona kartka: Janża 81

Widzów: 10.671


Autor: Piotr Muszalski/pm/


Wiadomości sportowe