Rozmowa dnia z prezydentem Marcinem Krupą

Poznamy szczegóły dotyczące wspólnych projektów Katowice oraz UNICEF-u na rzecz integracji społeczności polsko-ukraińskiej. 

Zapytamy także o nową polityczną rzeczywistość regionu po odejściu z PiS-u 4 radnych sejmiku. Z prezydentem Katowic Marcinem Krupą rozmawia Piotr Pagieła.

[Piotr Pagieła] Państwa i moim gościem jest prezydent Katowic Marcin Krupa. Dzień dobry panie prezydencie.

Dzień dobry panie redaktorze. Witam wszystkich słuchaczy Radia Katowice.

Ostatnie doniesienia z Ukrainy -bo od tego chciałbym zacząć- mówią o tym, że 70% Kijowa jest bez prądu i praktycznie cała Ukraina ma problemy z prądem, ciepłą wodą i ogrzewaniem. Nie obawia się pan tego, że tak jak w marcu czy końcem lutego mieliśmy pierwszą wielką falę uchodźców, tak ta jesień a w zasadzie początek zimy przyniesie kolejną taką falę? Co to może oznaczać dla Katowic?

Panie redaktorze wręcz jestem przekonany, że tak będzie. O tym mówiliśmy już znacznie wcześniej i też dowiadywaliśmy się znacznie wcześniej, że nie tylko poprzez kwestię bombardowania tych sieci energetycznych czy ciepłowniczych, tych które przenoszą energię dla mieszkańców, wcześniej już było to sygnalizowane przez stronę ukraińską, że możemy się spodziewać, że właśnie w okresie zimy i w tej sytuacji kryzysu energetycznego możemy się spodziewać, że gros Ukraińców będzie się chciało znów przedostać w kierunku Europy Zachodniej. Oczywiście przede wszystkim przez Polskę albo do Polski. Na to staramy się być przygotowani. Oczywiście nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić jaka to będzie skala natomiast musimy robić wszystko żeby tych ludzi tutaj przyjąć i, podobnie jak to było początkiem obecnego roku, ugościć godnie.

Pamięta pan, że właśnie na początku tego roku, to Katowice były w szpicy przyjmowania uchodźców? Tak będzie teraz również?

Było tak panie redaktorze, ale nie można zapomnieć o miastach innych, jak Warszawa, Lublin, Rzeszów, bo tam też gors osób w pierwszej kolejności trafiała. Nie mówię o mniejszych miejscowościach. Przecież Przemyśl i inne mniejsze miejscowości, na szybko budowały -oczywiście z pomocą różną rządową i innych samorządów- tymczasowe miejsca noclegów dla tych osób, które przekraczały granicę. Na to musimy być przygotowani, w szczególności tutaj w Katowicach. Mamy już to doświadczenie i wiemy, że sobie raczej z tym poradzimy. Oczywiście wszystko zależy od skali.

Panie prezydencie, nie bez kozery zacząłem naszą rozmowę od sytuacji w Ukrainie, bo dziś ma zostać przedstawiony wspólny projekt Katowic i UNICEF-u na rzecz integracji społeczności polsko-ukraińskiej. Wiem, że niechętnie pan o tym mówi teraz, ale może chociaż w zarysie.

Tak, niechętnie bo jesteśmy przed konferencją prasową. Generalnie każdy mógł już to przeczytać w projekcie zmian budżetu jeszcze na ten rok i w projekcie budżetu na przyszły rok. Te dokumenty już są dostępne i ktoś kto czyta budżety miasta doskonale może tam wyczytać, że dostaniemy z UNICEF-u na zadania, które wspólnie będziemy prowadzili dla integracji środowiska polskiego i ukraińskiego, około 46 mln zł. Te pieniądze będziemy dzielić na różne zadania, przede wszystkim zadania miękkie, ale również takie infrastrukturalne, które będą służyć i nam mieszkańcom Katowic narodowości polskiej, i mieszkańcom Katowic narodowości ukraińskiej.

To ja dopytam. Jakie to będą zadania?

O, szereg zadań. Zapraszam na konferencję prasową.

Oj, panie prezydencie. To w takim razie teraz o pieniądzach. Powiedział pan, że dostaniecie pieniądze na zadanie miękkie i twarde, ale rok 2023 nie będzie łatwym rokiem jeśli chodzi o finanse dla Katowic. Dochody mają być niższe o 16%.

Tak, rzeczywiście. Myśmy to sygnalizowali znacznie wcześniej, że „Polski Ład” doprowadził do tego, że niedobór w obecnym budżecie miasta jest około 200 mln zł. Oczywiście to jest rekompensowane przez różne działania rządowe i programy rządowe, ale nie w 100%, czyli zabraliśmy dwieście, damy wam stówkę i cieszcie się, że w ogóle macie stówkę. Nikt już o tych drugich 100 mln złotych nie mówi. Mówi w ogólnych kwotach, o szczegółowych nie mówi bo nie chce, a szampany odbite, czeki tekturowe rozdane i tyle. Czy tak to ma wyglądać? Absolutnie nie, uważam. Przecież to my tutaj, w tych naszych małych ojczyznach, staramy się tak prowadzić te miasta i tak je rozwijać, żeby one miały odpowiednie tempo rozwoju, odpowiedni dynamizm. Im więcej pracy, my wykonamy jako włodarze miast, włożymy tym więcej tych pieniędzy zostanie w tych miastach. Nie może być tak, że będziemy wskaźnikowo sobie dzieli pieniądze, bo jaki jest sens mojego zaangażowania, jako prezydenta miasta, czy radnych jako radnych miasta, aby to miasto się rozwijało skoro i tak dostaniemy przecież tyle ile ktoś tam wyliczył.

To z czego będziecie musieli zrezygnować a z czego absolutnie nie będą rezygnować Katowice?

Na razie nie rezygnujemy z niczego.

To inaczej. Co będziecie ograniczać?

Przede wszystkim będziemy ograniczać to co dzisiaj jest związane z energetyką, czyli będziemy ograniczać zużycie energii zarówno tej energetycznej, jak i cieplnej. Musimy na pewno rozpocząć takie myślenie nieco oszczędnościowe i to nie wynika tylko z kwestii decyzji rządowych…

o tym 10% oszczędzaniu.

Tak, ale przede wszystkim to wynika jakby z samej sytuacji, w której znaleźliśmy się po napaści Rosji na Ukrainę, czyli kryzysu energetycznego, którego doświadczamy na co dzień. Jasno i wyraźnie trzeba powiedzieć, że naprawdę ktoś to w końcu musi zrozumieć, że siła jest w samorządach. Siła rozwoju naszego kraju jest w samorządach i jeżeli tego nie zrozumiemy, to niestety będzie to szło ku -nie chcę powiedzieć twardo- upadkowi, ale tego się naprawdę boję. Naprawdę większość moich koleżanek i kolegów samorządowców są rozsądnymi zarządcami tego mienia, które nam zostało powierzone w wyborach, jako osobom prowadzącym dane gminy i trzeba temu zawierzyć. i inaczej próbować się dogadywać, bo dzisiaj działania, które ja spostrzegam, z punktu widzenia rządowego o czym wiele rozmawiałem z panem premierem Mateuszem Morawieckim, nie do końca są akceptowane, właściwie są w pełni nieakceptowane przez samorządy.

Panie prezydencie, skoro o samorządach rozmawiamy. Ruch Samorządowy Tak! Dla Polski -można powiedzieć tak- rozszerzył się bo przeszło do niego, a w zasadzie założyło go w Sejmiku czworo radnych z marszałkiem Jakubem Chełstowskim. Trudno było przekonać pana Jakuba Chełstowskiego do tej wolty, a jak niektórzy mówią, zdrady?

To na pewno wielki sukces, przede wszystkim Ruchu Tak! Dla Polski. Ruchu samorządowego, który składa się z samorządowców -przepraszam za określenie takie kolokwialne- różnej maści czyli różnych partii politycznych, z różnymi sympatiami i różnymi poglądami, i prawicowymi, i lewicowymi, i poglądami środka. My potrafimy działać, ale działamy tylko i wyłącznie dla przyszłości i rozwoju samorządu lokalnego, i to jest pierwsza rzecz jaka nam przyświeca. Ja nie uczestniczyłem w rozmowach z panem marszałkiem i próbach „zarażenia” go Ruchem Tak! Dla Polski, ale pan marszałek dobrze wiedział, że ja w tym ruchu jestem w strukturach regionalnych, jestem w strukturach krajowych tego ruchu. Jeszcze raz powiem, przede wszystkim idea jaka nam przyświeca to, to że nie szukamy kolorów poszczególnych członków, tylko szukamy ich myślenia prosamorządowego. Jeżeli takie myślenie prosamorządowe jest, to Ruch Tak! Dla Polski stoi otworem dla takich samorządowców. Tam mamy i radnych, i pracowników urzędów, i mamy wójtów, burmistrzów, i prezydentów.

Panie prezydencie, to jeszcze chciałem pana poprosić o komentarz do jednej opinii. Wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski, Solidarna Polska, po tym co stało się w poniedziałek w Sejmiku mówił tak: „teraz w tym górniczym regionie –czyli województwem śląskim- będą rządzić zwolennicy likwidacji górnictwa”. Co pan na to?

To jest uważam nadinterpretacja, absolutnie wielka nadinterpretacja. Nigdy tak nie było, że Śląsk był uważany jako region upadkowy dla górnictwa. Wiemy doskonale, że przecież cała restrukturyzacja górnictwa przebiega już kilkanaście lat w naszym regionie a właściwie kilkadziesiąt bo to jest już ponad 20 lat. Ona jest chyba jedna z najbardziej wzorcowych restrukturyzacji, patrząc z punktu widzenia historii całego świata i takie gadanie, że tutaj teraz nie wiadomo co się stanie jest absolutnie nieuprawnione, zresztą słyszę to też od działaczy związków zawodowych działających w branży górniczej.

Powiedział Marcin Krupa prezydent Katowic, który dziś o poranku był gościem Radia Katowice. Dziękuję bardzo.

Bardzo serdecznie dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.


Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Gość Radia Katowice – rozmowa dnia