Jaką szansą dla Katowic i całej Metropolii może być polski ośrodek Europejskiej Agencji Kosmicznej? Czego dowodzi regionalna mobilizacja, której celem jest sprowadzenie placówki ESA na Śląsk?
Rozmowę przeprowadził Marcin Zasada z przewodniczącym zarządu GZM Kazimierzem Karolczakiem.
Pora na poranną rozmowę w Radiu Katowice. Marcin Zasada, witam. Kazimierz Karolczak, szef Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii ze mną i z państwem.
Dzień dobry. Witam serdecznie.
Polski Ośrodek Europejskiej Agencji Kosmicznej na Śląsku, w Katowicach, w metropolii. Warto?
Na pewno tak, warto.
Ten ośrodek nam się należy bo trudna sytuacja, transformacja i w ogóle brak perspektyw? Czy my zasługujemy na coś takiego, bo jesteśmy mocni, nowocześni, mamy perspektywy i w ogóle jesteśmy kolebką cywilizacji technicznej w tej części Europy?
Na pewno nie jest tak, że się coś nam należy. O wszystko trzeba zabiegać, trzeba przekonywać, argumenty przedstawiać. Natomiast wszystko to pozostałe, o czym pan mówił, to trochę po trochu. Na pewno jest tak, że jesteśmy w procesie transformacji i szukamy swoich pomysłów na przyszłość, co będzie napędzać region. Wydaje się, że te kompetencje techniczne w regionie są bardzo silne i są na pewno silniejsze niż w innych częściach Polski. Tak jak przy okazji dyskusji o kompetencjach w zakresie AI, też się okazało na końcu, że nie ma się czego wstydzić, kompetencje w regionie są, mamy potencjał by w obszarze AI być ośrodkiem wiodącym w Polsce. Uważam, że Agencja Kosmiczna również by zyskała wiele na obecności w jednym z miast Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii bo ten potencjał jest i nad tym pracujemy by go pokazać.
Nasza kandydatura oficjalnie miała zostać przedstawiona w poniedziałek. Jeszcze nie będzie w ten poniedziałek, ale w któryś z najbliższych poniedziałków na pewno.
Oficjalnie, razem z marszałkiem województwa, wysłaliśmy pismo do premiera informujące.
Panie przewodniczący, co będzie atutem tej kandydatury? Gdyby pan mógł zdradzić. Niektóre rzeczy to my znamy.
Cały czas o tych kompetencjach, o tym przekonujemy. Mówimy też o tym, że naturalnie siłą rzeczy -nikogo nie namawiając- u nas powstają firmy, które zajmują się obszarem kosmosu czy satelitami, czy rozwiązaniami, które mogłyby być zastosowane w kosmosie. Sporo się mówi o wykorzystaniu choćby -nomen omen- kopalni do tego by symulować życie tzw. habitatu w warunkach podziemnych. W przyszłości być może eksploracja planet będzie polegała na tym, że tam życie będzie pod powierzchnią. To oczywiście brzmi tak trochę science fiction, ale naukowo pewne rzeczy trzeba zbadać. Być może właśnie te kopalnie są dobrym środowiskiem do tego. Ja nie przesądzam. My takich argumentów będziemy przedstawiać kilkadziesiąt, liczyć się będzie pewnie kilka z nich, ale trzeba próbować. Sukces nigdy nie przychodzi, bo ktoś wpadnie na pomysł, że warto może tutaj go przynieść, ale trzeba o niego powalczyć.
Co pokazuje -à propos- akcja mobilizacyjna, którą udało się zorganizować wokół tej sprawy?
Ja przy okazji AI -jeszcze raz powtórzę- bardzo się cieszę, że ludzie dostrzegają zalety współpracy i chcą się mobilizować. To jest bardzo ważne. W związku z tym jest jakaś nadzieja dla naszego regionu, że ludzie widzą, że ta współpraca się opłaca i że warto to robić.
Jeżeli ta współpraca, panie przewodniczący, zaistnieje, jeżeli połączymy nasze rozproszone potencjały -nie mówię tylko o metropolii, ale o całym województwie-, to jednak możemy wyglądać lepiej niż często o sobie myślimy, tak?
Ja jestem o tym przekonany. Cały czas będę powtarzał, że dalsza integracja miast, uczelni jest nam potrzebna, a takie pomysły, wspólna walka o to by powstawały tutaj takie inwestycje, jak Europejska Agencja Kosmiczna, aby być wiodącym ośrodkiem AI i wiele innych, temu służą. Myślę, że każdy zdaje sobie sprawę, że samodzielnie będzie mu niezwykle trudno konkurować z Warszawą, Poznaniem, Krakowem czy Wrocławiem, a razem jesteśmy w stanie tę walkę konkurencyjną nawiązać.
To jak, co się dzieje kiedy to się dzieje solo, to przerabialiśmy przy okazji Euro słynnego, pamiętnego.
Tak, myślę że to jest nauczka dla wszystkich.
Tym niemniej, chciałem pana zapytać czy coś to panu przypomina, ta sytuacja w której potrzeba pospolitego ruszenia -tak jak tutaj w przypadku ESA, w przypadku Europejskiej Agencji Kosmicznej- żebyśmy uwierzyli, że faktycznie ten potencjał istnieje, tylko trzeba go po prostu połączyć bo on jest rozproszony i się ze sobą po prostu nie sieciuje najczęściej.
Ja mam takie wrażenie, że nam to coraz lepiej idzie, ale faktycznie trzeba takiego impulsu. Przy okazji dyskusji o Europejskiej Stolicy Kultury dla Katowic lata temu był pierwszy taki zryw. Wszyscy zainteresowani pomagali by złożyć dobry wniosek i wtedy uwierzyliśmy, że ten potencjał jest tutaj. Coraz więcej takich zrywów powoduje, że my wchodzimy już chyba w ten rytm współpracy i że widzimy, że ta współpraca ma sens. Mam nadzieję, że kiedyś skończy się, że to faktycznie będzie dla wszystkich oczywiste, a nie my będziemy musieli sami siebie przekonywać, że faktycznie tak jest.
A pańskim zdaniem prezydenci miast GZM, po tych, ile to, już z siedem lat…
…już dziewiąty rok idzie.
A dziewiąty, mój Boże.
Czas leci.
Czas leci. Czyli prawie dekadę funkcjonowania w strukturze, której nie ma nigdzie indziej w Polsce, to zrozumieli coś z tego o czym my tutaj rozmawiamy, o czym pan mówi i co się zwie taką czy inną formą współpracy, realnej współpracy, a nie tylko, wiem pan, zawierania kompromisu w sprawie składki na transport?
Poprzednik dzisiejszej metropolii, Górnośląski Związek Metropolitalny -14 miast na prawach powiatu- dziesięć lat funkcjonował i efektem było powstanie dzisiejszej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, jedynej w Polsce, jako związku metropolitalnego. Tamte 10 lat posłużyło żeby jakąś lekcję wyciągnąć, że zwykły związek komunalnie nie służy temu by budować tę siłę konkurencyjną wobec innych miast regionu. Wydaje się po obecnych 8 latach również część prezydentów ma takie przemyślenia, że to co mamy to jest niestety za mało, że wydaje się jest już potrzeba dalszej integracji.
Ostatnio sami uczestniczyliście w takim namyśle. Zaprosiliśmy, zaproszono ekspertów też spoza Śląska żeby może wyłożyli nam to, co sami wiemy a nie chcemy powiedzieć być może? Jeden z wniosków był taki, że jeżeli nic nie zmienimy to…
…to nic dobrego nas nie czeka.
…to po prostu przegramy przyszłość.
To nic dobrego nas nie czeka.
Co pańskim zdaniem jest możliwe do zmiany, patrząc też w kalendarz który mamy? A mamy przed sobą ostatnie 3 lata samorządu, kadencji samorządu, po której wchodzi dwukadencyjność, wiele się zmieni. Co w tym horyzoncie można zmienić?
Na stole cały czas są trzy propozycje przygotowane przez profesora Pietrzykowskiego.
Aż trzy? Ja się zatrzymałem na dwóch.
Jedna to jest przejmowanie po prostu dalszych kompetencji w ramach obecnej ustawy i jest szansa, że to w najbliższym czasie się uda. Od praktycznie 2 lat pracujemy nad poprawą naszej ustawy, nad nowymi kompetencjami.
Ona chyba utknęła w Warszawie. Co się z nią dzieje?
Z tego co wiem Komitet Stały Rady Ministrów, czyli pan premier Donald Tusk osobiście pewnie usłyszy od ministra Szymańskiego, jakie są propozycje w tym zakresie, bo na tym polega Komitet Stały Rady Ministrów. To jest ostatni krok do tego aby zdecydować czy to idzie do Sejmu czy nie? Na to liczymy, że to się szybko wydarzy. To jest jedna z wersji, że my po prostu przejmujemy kompetencje. Mamy narzędzie do tego żeby zająć się szpitalami, mamy narzędzie do tego żeby wybudować spalarnie i wiele innych rzeczy, te które są potrzebne ponadlokalnie. Natomiast to jest taka -można powiedzieć- poprawa trochę tylko tego co mamy, specjalnie większej różnicy chyba to nie zrobi, ale na pewno warto to robić. Druga kwestia to jest dyskusja czy to być może w przyszłości powinien być powiat metropolitalny, czy być może powinno to być jedno miasto, w jaki sposób by ono nie powstało, ale oczywiście z poszanowaniem tożsamości obecnych miast. Ale ta dyskusja jest przed nami. Dzisiaj jest za wcześnie, takiej decyzji nie będzie.
Najbardziej realną wersją jest ta droga na miękko za pomocą ustawy, która jest dzisiaj w rządzie?
Przejmowania następnych kompetencji.
Myśli pan -a może to jest jakiś wytrych- , jeżeli to byłby powiat metropolitalny prawdopodobnie -proszę mnie poprawić jeżeli się mylę-, ale dla prezydentów którym dzisiaj kończy się kariera w samorządzie mocą dwukadencyjności, to czy oni nie mogliby przypadkiem rządzić dłużej, jeżeli ta struktura, ten ustrój by się zmienił?
Nie jestem tutaj biegły w tych kwestiach.
Jeszcze 10 lat dla każdego.
Wydaje się, że powstałoby nowe rozwiązanie. Miasta już by nie były miastami powiatowymi tylko metropolitalnymi, w związku z tym obecne rozwiązanie by ich pewnie nie dotyczyło i ta kadencja mogłaby od nowa biec. Prezydenci w tym momencie, wydaje się, że mogliby jeszcze raz kandydować. Ale abstrahując od tej ustawy, w ostatnich wyborach 40% prezydentów, wójtów, burmistrzów zmieniło się, nie było potrzebnej żadnej ustawy, mieszkańcy naprawdę wiedzą co robią.
Kazimierz Karolczak, szef Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii dziś w Radiu Katowice. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Miłego dnia. Miłego weekendu. Do zobaczenia i do usłyszenia.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
