Najpierw budowa nowego łącznika, a dopiero później wyburzenie starego obiektu — w ten sposób prezydent Bytomia Mariusz Wołosz widzi możliwość rozwiązania problemu chorzowskiej estakady. To pokłosie zapowiedzi Szymona Michałka, że ruch samochodowy nie powróci na ten fragment drogi krajowej 79.
O ostatecznej decyzji związanej z zamkniętą od kilkunastu miesięcy estakadą w Chorzowie poinformował w połowie września na antenie Radia Katowice prezydent Szymon Michałek. Włodarz Chorzowa dodał, że miasto zamierza ją wyburzyć i wybudować nowy obiekt.
Poproszony o komentarz na antenie Radia Katowice prezydent Bytomia, powiedział we wtorek, że pojawia się pytanie o kolejność prac.
— Czy (prezydent Szymon Michałek — red.) chce wybudować nowy obiekt i wyburzyć estakadę, czy odwrotnie. Ta pierwsza wersja jest oczywiście priorytetowa i myślę, że dialog powinien być prowadzony w taki sposób — stwierdził Mariusz Wołosz w rozmowie z Pawłem Nadrowskim.
Prezydent Bytomia ocenił, że zachowanie ciągłości tych tras i drogi komunikacyjnej jest ważne dla całego regionu, w tym mieszkańców jego miasta.
Szymon Michałek zapowiadał w połowie września, że wystosuje oficjalne pismo do prezydentów Katowic i Bytomia, aby przedstawili radom miast propozycję zmiany statusu drogi nr 79 z krajowej na powiatową. Pozwoliłoby to samorządowi na rozbiórkę estakady. Prezydent Bytomia przyznał, że tego typu pismo jeszcze do niego nie dotarło, ale rozmawiał już o nim z włodarzem Chorzowa.
— To jest rzecz, nad którą na pewno będziemy się zastanawiali. Trzeba mieć wszystkie informacje związane z planami faktycznie budowy czegoś, łącznika który zastąpi estakadę. Proszę pamiętać, że mówimy o zmianie kategorii drogi z krajowej na powiatową. Jeśli wierzyć zapowiedziom, że ma się zmienić system finansowania i te pieniądze na drogi mają się znaleźć, jest to trochę ryzykowne dla miast, które wtedy przejmą finansowanie utrzymania tych dróg — powiedział gość Radia Katowice. — Jeśli będzie konkretna koncepcja budowy, a później rozbiórki, to będziemy się nad tym zastanawiali. Nie chcemy utrudniać. Chcemy, żeby ta komunikacja była jak najlepsza — dodał Mariusz Wołosz.
Koszt rozbiórki chorzowskiej estakady szacowany jest na ok. 10 milionów złotych. Prezydent Bytomia przyznał, że nie widzi możliwości, aby miasto miało w tym swój ewentualny wkład finansowy.
— Jeśli mówimy o budowaniu czegoś, a później rozbiórce, to ma to jakiś sens. Jeśli mówimy o samej rozbiórce, to sens ma to tylko pewnie dla władz Chorzowa — stwierdził gość rozgłośni.
Prezydent Bytomia: sytuacja Szpitala Specjalistycznego nr 1 jest krytyczna
— Sytuacja bytomskiego szpitala nie odbiega od sytuacji wielu szpitali powiatowych w Polsce. Jest po prostu trudna, powiedziałbym wręcz krytyczna — powiedział na antenie Radia Katowice prezydent Bytomia Mariusz Wołosz zapytany o kondycję Szpitala Specjalistycznego nr 1 w tym mieście. Placówka zmaga się zarówno z problemami finansowymi, jak i brakami kadrowymi.
W placówce do odwołania zawieszono działalność Oddziału Chorób Wewnętrznych. Szpital tłumaczy to brakiem lekarzy specjalistów i ich ograniczoną dostępnością na rynku pracy.
Mariusz Wołosz przyznał na antenie rozgłośni, że Szpital Specjalistyczny nr 1 w Bytomiu ma również "ogromne problemy finansowe".
— W dużym uproszczeniu wiążą się z tym, że 1 zł z Narodowego Funduszu Zdrowia kosztuje szpital ok. 1,50 zł. To pokazuje, jak ta sytuacja się pogarsza. Nie ma żadnych widoków na zmiany związane z finansowaniem ochrony zdrowia. Są raczej widoki na cały czas rosnące koszty, w tym koszty płac stanowiące tak naprawdę 90 procent wszystkich kosztów — wyliczał gość Radia Katowice.
Mariusz Wołosz zapewnił, że miasto stara się przede wszystkim utrzymać płynność finansową lecznicy.
— Od 2018 roku z budżetu miasta przekazaliśmy blisko 70 milionów złotych, a tylko w tym roku już 15 milionów. Cały czas wspieramy w tej kwestii szpital — mówił prezydent Bytomia.
Gość rozgłośni porównał sytuację szpitala do innych placówek w Polsce.
— Na normalnych zasadach gospodarki rynkowej już dawno nie powinny funkcjonować, bo generują ogromne straty i ogromne długi. W każdym innym przypadku takie instytucje byłyby już zamknięte — stwierdził Mariusz Wołosz.
Prezydent Bytomia zapewnił jednocześnie, że nie ma planów dotkliwych cięć budżetowych związanych ze szpitalem ani likwidacji.
Na rozmowę zaprasza Paweł Nadrowski.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
