W poranku teraz rozmowa z Marszalek Senatu Małgorzatą Kidawa-Błońską zarejestrowana podczas wczorajszej wizyty Maraszalkini w regionie.
Marszałek senatu Małgorzata Kidawa-Błońska jest zaskoczona wydaniem listu żelaznego dla polityka PiS Marcina Romanowskiego. Jak mówiła w Radiu Katowice decyzja warszawskiego sądu pokazuje, że Polska ma problem z wymiarem sprawiedliwości.
— Ja nie komentuję wyroków sądu, ale dla mnie jako zwykłej obywatelki jest dużym zaskoczeniem, Bo jeżeli ktoś ucieka, nie chce współpracować z prokuraturą, no to dlaczego zaufać i wierzyć, że ta postawa się zmieni? Zobaczymy co będzie, ale to taki sygnał, że są obywatele lepsi i gorsi.
Według ostatnich doniesień, Romanowski miał z kolei przebywać na terenie Naddniestrza – separatystycznego regionu Mołdawii, który od czasów konfliktu w latach 90. ubiegłego wieku funkcjonuje jako państwo nieuznawane, głównie dzięki wsparciu Rosji.
Na rozmowę zaprasza Piotr Pagieła.
W Radiu Katowice o poranku gościmy panią marszałek Senatu Małgorzatę Kidawę-Błońską. Dzień dobry pani marszałek.
Dzień dobry. Witam państwa.
Pani marszałek zaczniemy od listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego. „List żelazny może wpłynąć negatywnie na wizerunek koalicji rządzącej ponieważ jest ona odpowiedzialna za funkcjonowanie państwa.” – to opinia jednego z politologów czy socjologów. Zgadza się pani z taką opinią?
Nie, nie zgadzam się z taką opinią. Mamy bardzo poważny problem w wymiarze sprawiedliwości. Wiemy o tym odkąd przejęliśmy władzę. Ta sprawa jest ciągle nieuporządkowana i to nie jest tak, że można to rozwiązać w sposób prosty, jeżeli nie ma współpracy z panem prezydentem i nie ma współpracy także z opozycją. Dla mnie ten list żelazny -ja nie komentuję wyroku sądu-, jako dla zwykłej obywatelki, jest dużym zaskoczeniem. Bo jeżeli ktoś ucieka, nie chce współpracować z prokuraturą, no to dlaczego zaufać i wierzyć, że ta postawa się zmieni? Zobaczymy co będzie, ale to taki sygnał, że są obywatele lepsi i gorsi.
A może to dobrze pani marszałek, że on przyjedzie i stanie przed sądem, i w końcu można będzie go osądzić?
Może przyjedzie, może nie przyjedzie. Może przyjedzie i ucieknie. Jeżeli ktoś tak ciągle ucieka przed wymiarem sprawiedliwości, nie wiem czy teraz ta osoba będzie. Oczywiście chciałabym żeby każda osoba, której stawia się zarzuty stanęła przed sądem i żeby sąd orzekł czy ona złamała prawo czy nie i żebyśmy w ten sposób zamykali sprawy, a nie tym, że ktoś ucieka z naszego kraju.
A czy pani zdaniem prokuratura popełniła błędy w tej sprawie?
Nie wiem. Trudno mi to tutaj oceniać, ale wydaje mi się, że dowody prokuratury żeby tę osobę zatrzymać i doprowadzić były przekonujące.
Pani marszałek to teraz sprawy regionalne. Czy pani rozumie język śląski?
Nie rozumiem. Znam kilka słów bo mam to szczęście, że czasami mąż mi takie słowa podrzuca, ale bardzo cenię ten język i szanuję to, że jest chęć żeby to był język regionalny i szkoda, że ciągle nie możemy tego zrobić. Jako parlamentarzysta już dwa razy przyjmowałam ustawę o języku śląskim i dwa razy ta ustawa nie uzyskała akceptacji prezydenta.
Pani marszałek to teraz europoseł Łukasz Kohut postanowił jakby obejść całą tę sprawę i zaczęto starania o wpisanie języka śląskiego na Listę UNESCO. Czy to jest sposób?
Wszystko to, co jest naszym materialnym czy niematerialnym dziedzictwem, warte jest ochrony, ale to jest daleka droga. Dlatego, że nawet język śląski nie jest wpisany na listę polskiego dziedzictwa niematerialnego, więc droga daleka, ale mówienie o tym języku i zwracanie uwagi że jest ma ogromne znaczenie.
Mamy wielu ludzi, wielu obywateli województwa śląskiego, w ogóle Śląska, którzy deklarują narodowość śląską, ale o narodowości to raczej nie mamy co mówić?
Nie, ale język należy chronić.
Teraz chciałem panią zapytać o pani zdanie na temat tego, co dzieje się w Trybunale Konstytucyjnym i przed Trybunałem Konstytucyjnym. Trybunał od wielu miesięcy praktycznie nie działa, no bo trudno nazwać to co tam się dzieje pracą. Zgadza się pani?
Ja powiem, że nie od paru miesięcy, Trybunał nie działa od paru lat w naszym kraju. Niestety. A to jest bardzo ważna instytucja.
Ale od paru miesięcy jeszcze bardziej nie działa.
A od paru miesięcy jest pokazany, że polskie prawo, polska konstytucja, wybór polskiego Sejmu, nie ma żadnego znaczenia. Sejm wybrał sędziów Trybunału i oni powinni rozpocząć swoją pracę. To, co dzieje się teraz, to jest po prostu uzurpacja i łamanie prawa. Tu nie ma prawnika, który będzie dawała jakieś wykłady, że oni nie są sędziami. Są, bo wyboru dokonuje Sejm. Sejm ma ten mandat i z tego mandatu skorzystał.
A pan Święczkowski mówi: a ja was i tak nie dopuszczę do pracy.
Ale kiedyś za swoje decyzje poniesie odpowiedzialność, bo to jest rażące naruszenie prawa.
A wyobraża sobie pani taki scenariusz, że porządek w Trybunale Konstytucyjnym zaprowadzi policja?
Bardzo bym chciała żebyśmy takiego obrazu nie widzieli, żeby doszło do opamiętania. Z tego, co słyszałam, przygotowane jest nowe rozwiązanie prawne, które może pozwoli -jeżeli oczywiście uzyska akceptację prezydenta- sytuację uspokoić. W państwie demokratycznym Trybunał Konstytucyjny jest bardzo potrzebny. Potrzebny jest Trybunał Konstytucyjny sprawnie działający. Nie możemy żyć w takiej sytuacji, że nie ma kto orzekać i te orzeczenia, które są, są niezgodne z polską konstytucją bo nie są orzekane w pełnym składzie.
Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska była o poranku gościem Radia Katowice. Pani marszałek dziękuję bardzo za czas nam poświęcony.
Dziękuję.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
